Posted in dziennik on 29 października 2007 1 komentarz »
Znowu przyjedzie Przemek. Opowiem Wam później wszystko, bo teraz nie mogę. Muszę przeczytać tekst. Ta uczelnia mnie wykończy. Musze jeszcze kupić se jakąś bieliznę fajną. eh…nie wiem co mu ugotować.
Posted in dziennik on 27 października 2007 Brak komentarzy »
No łowy sie udały…już nie pamiętam kiedy to było. Spotkałam takiego Pawła…dał mi ekstazy normalnie tak o…bez płacenia i postawił drinka. Bawiłam się świetnie…poszliśmy też do kibla. Do męskiego…schowaliśmy się do kabiny…trochę się głupio później czułam, jak wychodziłam, ale dał mi jeszcze jedną tabletę…bez tego teraz nie będę się bawić. Ale seks był niezły…głupio trochę, […]
Posted in dziennik on 24 października 2007 Brak komentarzy »
Pisze dopiero teraz, bo nie maiłam czasu wcześniej. Poszłam to bikini wydepilować…bolało trochę…nawet bardzo…ale teraz jestem gładka jak pupcia niemowlaczka. Patrzyłam się na swoją nową cipkę wczoraj przed lustrem przez godzinę. Różne warianty. Dopiero teraz się jej przyjrzałam. Nie wiedziała, że tak wygląda. Dupę też mi wydepilowały…trochę się dziwiły…ale powiedziałam, że to mój bogaty chłopak […]
Posted in dziennik on 22 października 2007 Brak komentarzy »
Rano jeszcze musiałam mu loda zrobić…normalnie jest facet niewyżyty. Ale pojechał. Mam spokój na dwa tygodnie. Muszę przyznać, że seks jest fajny. Z Wojtkiem zawsze było tak samo…co ja piszę…zawsze…hehe…dwa razy…dokładnie dwa razy i zawsze leżał na mnie. No dobra…przyznaję się, wstydziłam się go trochę. I tak później wszyscy spod sklepu u Kryśki wiedzieli, […]
Posted in dziennik on 21 października 2007 Brak komentarzy »
No…to już jest. Wczoraj przyjechał. Ugotowałam sos boloneze…całe szczęście smakowało mu…tylko był zły, że takie wino kupiłam…powiedział, ze następnym razem mam iść do takiego jednego sklepu z winem…dał nawet kartę klienta…jakąś rabatową czy coś. Ja się na winie nie znam. Ale podobało mi się, że mieszkanie wysprzątane. Teraz go nie ma,…pojechał na siłkę. Powiedział, że […]
Posted in dziennik on 18 października 2007 Brak komentarzy »
Dzisiaj idę z laskami do klubu. Jest czwartek studencki. Wiola mówi, że to tylko po to, by potańczyć, bo trzeba dbać o reputację. Na imprezach studenckich, gdzie można spotkać kolegów z roku trzeba uważać. No…ja też będę uważać. Dziś dzwonił Przemek…to ten mój, no wiecie…wraca w sobotę. Nie wiem jak będzie. Powiedział, że będzie ok […]
Posted in dziennik on 14 października 2007 Brak komentarzy »
Wczoraj byłam z koleżankami w klubie. Nie napiszę jakim! Ale było ekstra…taki jeden cały czas na mnie patrzył. Normalnie był super gość z niego – miał taki gruby łańcuch na szyi. Patrzyłam się na niego zachęcająco…w końcu podszedł. Okazało się, że nazywa się Marek i ma hurtownię alkoholu. Pachniał zabójczo. Od razu poszliśmy tańczyć…trafił się […]
Posted in dziennik on 7 października 2007 Brak komentarzy »
Dobra. Nie wiem w sumie od czego zacząć…to wszystko jest takie poplątane…Muszę się przyznać jednak, że dokonałam trafnego wyboru i nawet nie jest tak źle. Zawsze lepiej przecież mieć kasę, niż jej nie mieć, a drogi na jej zdobycie mogą być różne. Mam nadzieję, że nikomu nie powiecie. A więc do rzeczy.
Jestem Dziewczyną z małego […]