Archive for the 'dziennik' Category

Zaliczenie na 5

Ooo…teraz sobie przypomniałam, nie pisałam wam o zaliczeniu egzaminu.
Znowu zaspałam na zajęcia a dzisiaj właśnie miała ważne zaliczenie u belfra, który jest postrachem całego mojego kierunku. Po godzinnym posiedzeniu w toalecie w końcu opuściłam swoje słodkie gniazdko i doczłapałam się na uczelnię. No i jak na złość pierwszą osobą , którą spotkałam był profesor z […]

Siemka ludziska… :)

Chyba z milion lat świetlnych mnie tu nie było. Nawet nie wiem od czego zacząć…
Może zacznę od tego, że moja najlepsza psiapsióła namówiła mnie na wyjazd do Londynu aby zarobić trochę kasiorki. Tutaj nie miałam za bardzo co robić i pomyślałam, że to jest genialny pomysł, może poznam tam jakiegoś bogatego Angola i ustawię […]

oki oki juz daje…

Wiem wiem, dużo z Was chciało namiary na Viole… , a co ja poradzę że sesja jest, wpadnę po sesji i Wam wszystko opowiem, a było tego trochę, dobra a oto ten numer do Violi (na czacie to Dominika) aby z nią pobaraszkować musicie wysłać sms o treści “DOMINIKA SUPERLASKA” na numer 72880, musze też […]

no!

ale miałam zapieprz przez ostatni tydzień. Jakoś tak wszyscy wykładowcy (w dupsko jeb…) się zebrali i koła zaczęli robić. Myslą, że co…że mam mózg jak bania i nauczę się wszystkiego w jeden dzień. Tym bardziej kurde, że ostatnio nie miałam specjalnie czasu i musiałam przez klka ostatnich dni odrabiać zaległości. Fiuty!
Najlepsze jest to że […]

O żesz Ty!

Kurde, kurde…ale się działo…nawet nie miałam czasu wejśc i coś napisać. To tak. Zaraz, zaraz…skończyłam chyba na sobocie…więc dobra. Wpadł w końcu, ale nie tak, jak mi dzwonił, ale później i to jeszcze z jakimś gościem. Kazał mi się zmyc i tyle. Ileż ja sie nagłowiłam stojąc na klatce gdzie u cholery mam iść. Ale […]

Dobrze, że mam sklep pod nosem. Dygała się nieźle w tym sklepie, bo sie zastanawiałam co kurde kupić i co kurde ugotować. Sie zdenerwowałam solidnie. Ale w końcu. Ostatnio oglądałam program kulinarny…taka strona jest w necie, gdzie puszczają. Wzięłam kupiłam polędwicę wołową - zrobię befsztyki krwiste takie…hehe. Do tego walnę kartofle zapiekane w ziołach…pycha….ostatnio se […]

Szybkie zakupy

Dobra. Jak tak będę siedziała to nic nie wymyślę, a on o 20 ma być. Lecę do sklepu. Kupie jakieś jadło, kąpiel zrobię, świeczki i jakieś kadzidło może. Lecę.

Ojej!

A jak mnie wywali, bo nie wiem?

Kurde!

Kurde!

Ale jak?

Zastanawiam się co to jest „to zawsze”.

dalej »

statystyka