Będzie impręzka olalala!
18 października 2007 napisał Krystal
Dzisiaj idę z laskami do klubu. Jest czwartek studencki. Wiola mówi, że to tylko po to, by potańczyć, bo trzeba dbać o reputację. Na imprezach studenckich, gdzie można spotkać kolegów z roku trzeba uważać. No…ja też będę uważać. Dziś dzwonił Przemek…to ten mój, no wiecie…wraca w sobotę. Nie wiem jak będzie. Powiedział, że będzie ok 20:00 i mam przygotować kolację i pachnącą kąpiel na dla. Czujecie…dla nas. Kurde…boję się. Jak to będzie.
Dotychczas kochałam się tylko z Wojtkiem…to był mój chłopak…pierwszy i dotychczas jedyny. Ale poszedł z tą Kaśką od Barćlińskich i kurde dzieciaka już mają. Ja postanowiłam mu pokazać! A co? Gorsza jestem…a nie…będę lepsza. Oni zostaną tam w tej dziurze, a ja będę jeszcze wielką panią…A z resztą dobrze…miałam zawsze czerwony pasek na świadectwie…zawsze byłam lubiana i miałabym mu dzieci rodzić i spod sklepu go wyciągać.
Tylko nic nie mówcie moim starym! Cicho sza.


